Gdy kolarze ustawili się
Gdy kolarze ustawili się na starcie, zaczął padać deszcz. Zrobiło się zimno. Polak czuł się jednak znakomicie, tryskał zdrowiem i humorem, ochoczo rozdawał auto-' grafy. Jakże inaczej wyglądała jego twarz kilka godzin później. Sprawiał wrażenie człowieka kompletnie zdruzgotanego. Doznał prawdziwej klęski, stracił do zwycięzcy prawie 12 minut. Przestał się liczyć jako faworyt, prysły marzenia o hat tricku. Jak do tego doszło? Kilkanaście kilometrów po starcie Szurkowski miał defekt koła. Nie wezwał jednak wozu technicznego, postanowił ukryć swoje nieszczęście przed rywalami. Od Staszka Labochy dostał rower. Zdawał sobie doskonale sprawę, że operację wymiany rowerów musi przeprowadzić tak, aby konkurenci nie zauważyli jej, bowiem wielu z nich sprzymierzyłoby się w walce przeciwko niemu. Wymiana nastąpiła błyskawicznie, ale kłopot w tym, że .rower Labochy niezbyt pasował do jego pozycji. W międzyczasie w polskim wozie technicznym zdołano zreperować maszynę Szurkowskiego. Otrzymał ją Labocha z poleceniem oddania wrocławianinowi. Dwaj kolarze pragnąc sprawnie przeprowadzić operację zmiany rowerów, wyszli na czoło peletonu sa, Mieczysława Nowickiego, Andrzeja Kaczmarka i rutynowanego Zbigniewa Krzeszowca.
 
Kotły | części jaguar | mba warszawa