|
I tylko jeden mógł w tej sytuacji zainicjować ucieczkę za zgodą kolegów. Klabiński nie dopuści do ucieczki trójki wojskowych, to jasne. Na moment zwolnili więc tempo Królak 1 Drążkowski, wtedy do przodu wyskoczył Wójcik i już samotny pognał do mety. Na 15 kilometrów przed Nidzicą znowu przyspieszyli. Za późno. Wójcik zdobył 7 minut przewagi! Klabiński na finiszu był drugi.
Przewaga CWKS nad innymi zespołami wzrastała na kolejnych etapach, ale w klasyfikacji indywidualnej nie zmieniała się. Wójcik w żółtej koszulce nie silił się już na samotne ucieczki i zwycięstwa etapowe. Na którymś etapie przebił Kumę. Królak, Klabiński, Drążkowski, a także kilku innych, Jadących w czołówce, nawet nie zauważyło kiedy zręcznie wycofał się do tyłu i zmienił rower, po czym rozpoczął pościg za czołówką. Był już o dwadzieścia metrów od nich, kiedy Klabiński odwrócił się. Z furią rzucili się do ucieczki, ale Wójcik zbliżał się do nich centymetr po centymetrze i wreszcie po kilkunastu kilometrach dopiął swego. Pozostały jeszcze trzy etapy. Zwycięstwo CWKS było przesądzone, ale dzien-
nikarze, a także trenerzy i działacze przebąkiwali coś o buncie „młodych" i zapowiadali atak Królaka oraz Drążkowskie-go na pozycję Wójcika. Staszek nie zaprzeczał. Na kolejnym etapie z Elbląga do Lidzbarku atak młodych nie powiódł się. Potem widziano Królaka, Drążkowskiego i Wójcika jak rozmawiali z sobą krótko, ale z wielkim ożywieniem. Nazajutrz, na przeszło 200-kilometrowym etapie do Giżycka...
|