Olimpiada w Meksyku
Olimpiada w Meksyku, jak sam powiada, miała dla niego znaczenie szczególne. A jednak na niej nie poprzestał. W 36 roku życia Jerzy Pawłowski ani zamierzał, ani chciał rozstawać się ze sportem. Przecież jego życiowy cel, jak sam podkreślał, wciąż jeszcze pozostawał niespełniony: szermierz wszechczasów! Ale droga do niego była jednak jeszcze daleka i trudna. W mistrzostwach świata 1969 roku w Hawanie mistrz olimpijski z Meksyku został wyeliminowany, rok później w Ankarze również. Ci, którzy postawili krzyżyk na dalszej karierze najlepszego sportowca 25-lecia Polski Ludowej, musieli zmienić zdanie, gdy w trzy lata po Meksyku „stary Paweł" podczas mistrzostw świata w Wiedniu zdobył tytuł wicemistrza. Miał już 23 punkty na liście szermierzy wszystkich czasów, a przed nim figurował tylko Mangiarotti z bilansem 24,5 punkta. Jakże gorąco cały szermierczy świat, zafascynowany niezłomnością Polaka, życzył mu srebrnego medalu podczas monachijskich Igrzysk Olimpijskich! Niestety, tym razem znacznie młodsi rywale okazali się lepsi. Olimpijski finał odbył się bez Pawłowskiego.
 
detektyw | Speak up |